Portrety muzyków

Kapela

Banjola
Akordeon
Kontrabas
Poprzeczniak
Skrzypce
 

Banjola, wokal - Sylwester Kozera
(kierownik kapeli)
Sylwek - jak na przekór urodziłem się pod Warszawą w 1946 roku, ale od pierwszych dni mieszkałem w Warszawie.
Zacząłem grać w szkole w orkiestrze szkolnej, to właśnie wtedy przyjaciel mojej siostry sprawił mi pierwsze banjo w prezencie. Z orkiestrą szkolną zdobyliśmy pierwsze miejsce w konkursie z cyklu "Zabawa jakiej nie było", to był mój debiut estradowy. Finał miał miejsce przy Czerniakowskiej w Liceum Pedagogicznym przy Zauskiego w 1963 roku. Idąc za ciosem założyliśmy zespół beatowy. W 1965 roku startowałem z tym zespołem w Fince (Dom Kultury przy Wawelskiej), zajęliśmy drugie miejsce na podium, zaś pierwsze miejsce zdobył zespół AWF'u Szejtany z Marylą Rodowicz na wokalu. Jak w szkole się dowiedzieli o moich sukcesach, to zaczęły się kłopoty z długimi włosami. W klasie maturalnej wyrzucono mnie za to ze szkoły.
Grało się w klubie MZK na Wale Miedzeszyńskim, były zabawy klubowe.
Koledzy namawiali, chodź trzy lata młodszego Wielanka... i zaczęliśmy powoli grać razem, tu imieniny, tam chrzciny, czy pod zwałką, czyli wysypiskiem gruzów Warszawy, które jest też na Czerniakowie.
W ówczesnych czasach, na dołku (dolny Mokotów), banjo uchodziło za instrument obciachowy, więc po dłuższym czasie się dopiero ujawniłem, że gram na gitarze. Wszyscy prosili, żeby zagrać to i owo.
W niedługim czasie wzięli mnie do wojska. Dopiero po odbyciu służby, po dwóch latach, w kwietniu 1968 wróciłem do domu. Podjąłem pracę w Warszawskim Zakładzie Mechanicznym. Chciałem zacząć naukę w technikum przy Nowosieleckiej, ale zakład pracy się zgodził.
Koledzy mnie zaprosili do Łaz pod Mielnem, gdzie grałem z zespołem na gitarze basowej, a później na perkusji przez cały sezon
W tym samym czasie na obozie sportowym w Borach Tucholskich, gdzie Wielanek pracował jako ratownik, spotkał skrzypka, Krzyśka Popielarza.
Po sezonie wróciłem do Warszawy i podjąłem znów pracę w Warszawskich Zakładach Mechanicznych Nr. 2. Przyjęto mnie do szkoły zawodowej. Wtedy ponownie spotkałem Wielanka w tej samej klasie. Niedługo spotkaliśmy się we czterech, którzy tworzyli pierwszy skład Kapeli Czerniakowskiej.
Mam troje dzieci.
Kocham wszystkie nuty pod palcem.
Lubię gotować, najlepiej mi wychodzi schab po warszawsku, a od flaków to jestem specjalistą w domu. Nie boję się eksperymentować.

w górę

Akordeon, wokal - Robert Kuśmierski

Urodziłem się w 1972 roku nie w Warszawie, z muzyczną Warszawą związany na dobre i na złe od ponad 20 lat, tu miała miejsce większa część edukacji muzycznej;
Najciekawsze doświadczenie muzyczne: jeszcze przede mną.
Ulubione dania: gołąbki i pomidorowa.
Ulubiony gatunek muzyczny: nic, co w muzyce nie jest mi obce.
Ulubiony wykonawca: The Beatles i Kapela Czerniakowska.

w górę

Kontrabas, wokal - Paweł Goleń
(w kapeli od 2009)

Urodziłem się w 1970 roku w Warszawie na Woly.
Komponuję muzykę dla Kabaretu Moralnego Niepokoju, a także jestem założycielem i kierownikiem Orkiestry Moralnego Niepokoju. Występowałem w Piwnicy pod Baranami prowadzonej jeszcze przez Pana Piotra Skrzyneckiego. Występowałem ze autorską piosenką na koncercie Premiery, w Opolu w roku 1994. Koncertowałem wiele razy poza granicami kraju.
Ulubiona zupa - szczawiowa z jajami. W domu moja mama zawsze mówiła, że ze wszystkich słodyczy, jej dzieci, najbardziej lubią kiełbasę.
Mam żonę i syna.
Ulubiony gatunek muzyczny: dobra muzyka.
Ulubiony wykonawca: BB King.

w górę

Poprzeczniak (bęben, talerze), wokal - Jarosław Kozera

Urodziłem się w 1973 roku w Warszawie. W muzycznym świecie wychowałem się od dziecka. Kocham Warszawę. Ciekawe doświadczenie muzyczne, to współpraca z Jacek Klejftem. Za młodych lat tańczyłem rap.
Mam żonę i dwoje dzieci.
Mój ulubiony zespół to Beasty Boys.
Moje ulubione danie to ziemniaczki, schabowy i bigos. Z zup oczywiście żurek.

w górę

Skrzypce, wokal
(w kapeli od 2009)

...już wkrótce zamieścimy informacje o tajemniczym muzyku...

w górę